Agnieszka ma już prawie 16 lat, lubi czytać, chodzić po górach, jeździć na rowerze, jeździ na nartach, ale
najbardziej ze wszystkiego uwielbia zwierzęta. Agnieszka jeździ konno, konie to oczywiście jej wielka miłość, i stara się jeździć jak najwięcej gdy tylko dysponuje wolnym czasem. Nasza kotka Clara jest z całą pewnością jej ukochanym domownikiem, i z zazdrością muszę przyznać, że Agnieszka jest osobą, na której kolanach Clara przesiaduje najchętniej. Moja córeczka gra na fortepianie (jest
uczennicą III klasy Szkoły Muzycznej II Stopnia we Wrocławiu). W tym roku na wakacjach moja córka była na obozie żeglarskim,
i zdobyła patent żeglarza. Wszystko wskazuje na to, że żeglarstwo stanie się jej kolejną pasją, bo przyszłe wakacje planuje
pod tym właśnie kątem.
Jak dotąd taką wielką miłością Agnieszki były konie. Po raz pierwszy wsiadła na koński grzbiet w
2001 roku, na wakacjach w Boboszowie. Boboszów i jego Modrzewiowa Osada pozostał
zresztą miejscem, do którego powracamy co roku, nie tylko ze względu na przejażdżki
konne i podziwianie gór z końskiego siodła, ale również na wycieczki rowerowe. Do
niedawna koń towarzyszył Agnieszce jedynie na wakacjach, w ubiegłym roku postano-
wiłyśmy (wiadomo, ostatnie słowo należy do tych okropnych rodziców), że postaramy
się pogodzić obowiązki z przyjemnością, i Agnieszka regularnie chodzi na jazdę dwa
razy w tygodniu. Jeździ na wrocławskich Partynicach, i zdążyła już zapoznać się ze
wszystkimi niemal tamtejszymi końmi.
Zdążyła już nawet złamać rękę...
Jedną z ostatnio nabytych przez Agnieszkę umiejętności jest budowanie stron www.
Ma więc swoja własną stronę, oczywiście o kotach, chętnych do zapoznania się z owocami
jej pracy zapraszam TUTAJ. Strona wygrała niedawno konkurs republiki na najładniejszą
stronę, jestem więc z mojej Agnieszki bardzo dumna!